środa, 14 sierpnia 2013

Prolog .

Dwie dziewczyny próbują przejść przez zatłoczony plac przed lotniskiem. Obie trzymają rączkę walizki, każda swoją. Wyższa z dziewczyn co chwila ponagla swoją towarzyszkę okrzykami w stylu "Pospiesz się, zaraz będą!" na co ta druga odpowiada mruczeniem pod nosem. Mijający je ludzie oglądają się za nimi rzucając ciekawskie spojrzenia. Trudno stwierdzić czy bardziej intrygują ich włosy niższej z dziewczyn w kolorze fioletu czy raczej język jakim się posługują.
Nagle na środek placu wjeżdża duży bus podróżny i zatrzymuje się tuż przed dziewczynami. Obie stają jak wryte i wpatrują się w powoli otwierające się drzwi. Wychodzi z nich trzech młodych mężczyzn.
- Cześć! - mówi do dziewczyn najniższy z nich z blond lokami - To wy jesteście Zuza i Tamara? - pyta lustrując je od stóp do głów.
- Tak. - odpowiada czarnowłosa - Ja jestem Tamara. - mówi i wyciąga rękę do chłopaka, a ten ściska ją i delikatnie potrząsa - A to jest Zuza. - wskazuje na swoją towarzyszkę.
- Miło mi. - mówi lokers - Ja jestem Max, to jest Fabi. - wskazuje ręką na bruneta, który uśmiecha się wesoło - A to jest Jo. - kiwa głową na chłopaka stojącego najbardziej z tyłu ze znudzonym wyrazem twarzy.
-Nam również jest miło. - odpowiada Tamara z uśmiechem. Spogląda na przyjaciółkę i kiedy widzi jej minę trąca ją łokciem - Prawda Zuza? - pyta przez zaciśnięte zęby.
- Jasne. - mruczy pod nosem fioletowa.
- Okej, to może nie będziemy tu tak stać? - pyta nagle Fabi.
- Pewnie, że nie. - odpowiada Max i bierze od Tamary jej walizkę - Kurde, ale ciężka..
- Wieesz.. nie byłam pewna co spakować.. - mówi lekko zmieszana dziewczyna i wchodzi za blondynem do busa, po drodze zerka na Johannesa, który patrzy gdzieś w dal i zdaje się w ogóle jej nie zauważyć.
W tym samym czasie Zuza szamoce się ze swoją walizką, widząc to Fabian podchodzi do niej.
- Daj, pomogę Ci - mówi i chce złapać rączkę walizki jednak Zuza odtrąca jego rękę.
- Dam sobie radę. - mówi przez zaciśnięte zęby i rusza w stronę busa.
Kiedy mija Jo, ten zerka na nią z lekkim uśmiechem co nie umyka uwadze jego brata. Hannes widząc, że młody mu się przygląda nadal się uśmiechając mówi;
- Już lubię tę fioletową.
Po czym wchodzi do busa. Zdezorientowany Fabian wpatruje się chwilę w miejsce gdzie jeszcze przed chwilą stał jego brat i dopiero gdy Max krzyczy do niego, że ma się pospieszyć wchodzi do busa. W głowie ma tylko jedną myśl,

"Jeżeli kiedyś będę opowiadał o tej trasie to będzie naprawdę długa historia."

5 komentarzy: