Zostało
kilka minut do koncertu. Chłopaki wykonywali swoje „rytuały” czemu dziewczyny
przyglądały się z czystym zaciekawieniem. Jo skakał na jednej nodze, Max jadł
już czwarte ciastko, natomiast Fabian nerwowo poprawiał grzywkę.
-Niech mnie
ktoś przytuuuli… - zakwiczał Fabi przed samym wyjściem na scenę.
-Wcześniej
nie miałeś takich zachcianek przed koncertem. – stwierdził ponuro Johannes.
- Może ty
jesteś w ciąży? – wysunęła hipotezę Zuza po czym wszyscy parsknęli śmiechem,
wszyscy oprócz Jo.
- Później
będziemy się tym zamartwiać. – odezwała się Tamara – Koncert właśnie się
zaczyna.
Pierwszy na scenie pojawia się Jo, za nim Max, a na samym
końcu Fabi, który wchodząc na scenę obejrzał się tęskno przez ramię na Zuzę.
Dziewczyna widząc jego spojrzenie uśmiecha się tylko przepraszająco i posyła mu
całusa. Tamara widząc ten gest postanawia zaraz po koncercie poważnie
porozmawiać z przyjaciółką.
Kilka godzin
później cała ekipa zaopatrzona w dwie reklamówki różnych alkoholi udała się do
hotelu. Bo krótkiej acz zażartej dyskusji postanowili, że posiadówę zrobią w
pokoju męskiej części załogi. Każdy dostał po butelce piwa i zaczęli dyskutować
na różne tematy.
- Zagrajmy w
butelkę, co? – rzuca nagle propozycje lekko już podpity Max.
- A masz
jakąś pustą? – pyta wesoło Zuza siadając na podłodze, po jej lewej stronie
siada Fabi zaś po prawej – Jo.
- Ta już
jest pusta. – mówi Tamara biorąc spory łyk ze swojej butelki i sadowi się na
podłodze obok Fabiana.
- Dobra, a
teraz niech każdy napisze kilka pytań i zadań
wrzuci je tutaj. – mówi Max kładąc na środku dwie miseczki i zajmując
miejsce pomiędzy Jo, a Tamarą.
Po chwili
obie miski były już pełne. Max pierwszy kręci butelką, która zatrzymuje się na
Tamarze.
- Pytanie
czy zadanie? – pyta dziewczynę.
- Zadanie. –
odpowiada po krótkiej chwili wahania, Max losuje karteczkę z miski oznaczonej
jako „ZADANIA”.
- Zamień się
koszulką z osobą po twojej lewej stronie. – czyta – Cholera… - mruczy kiedy
zdaje sobie sprawę, że to on jest tą osobą.
- Dawaj
Maksik, na pewno będziesz seksownie wyglądał w tej różowej bluzeczce! – zachęca
przyjaciela Jo, wszyscy oprócz Maxa wybuchają śmiechem.
- Miejmy to
już za sobą. – mówi Tamara ściągając z siebie koszulkę i podaje ją Maxowi, on
także ściąga swoją i po chwili szarpaniny udaje mu się wbić w obcisły top
siedemnastolatki.
- Mogłabym w
tym pływać! – woła rozbawiona Tamara ubierając trzy razy za duży T-Shirt Maxa.
Teraz to ona kręci butelką, która zatrzymuje się na Jo.
- Pytanie
czy zadanie?
- Po tym co
ty wylosowałaś już chyba nie spotka mnie nic gorszego. – mówi rozbawiony –
Zadanie.
- Pocałuj
osobę po twojej lewej stronie. Pocałunek musi trwać co najmniej pięć sekund. –
odczytuje karteczkę. Fabian zamiera w bez ruchu.
- Niech to
szlak.. – mówi tak cicho, że słyszy to tylko Tamara.
Jo przysuwa
się do Zuzy i delikatnie dotyka swoimi wargami jej warg. Dziewczyna czerwieni
się. Mijają dwie sekundy. Trzy. Pięć. Siedem.
W końcu Jo
odsuwa się od Zuzy i mogą kontynuować grę. Butelka znów się kręci, tym razem
Max.
- Nie mam
zamiaru ryzykować. Pytanie. – mówi Max.
- Jaki jest
twój ulubiony kolor? – czyta – Pff… tandetne.
- Zielony i
niebieski.
- A
myślałam, że różowy.. – rzuca Zuza, ale Max gromi ją wzrokiem.
- Dobra
teraz ja kręcę. – mówi lokers i butelka zatrzymuje się tym razem na Fabianie.
- Zadanie. –
wzrusza ramionami.
- „Oświadcz
się” osobie, która siedzi po twojej prawej stronie. – czyta blondyn i uśmiecha
się szeroko.
- O mój
boże. – komentuje Zuza, która dopiero co odzyskała swój naturalny kolor.
Fabian
przyklęka na jedno kolano i ujmuje dłoń fioletowej przez co ta znów robi się
czerwona na twarzy.
- Kochana
Zuzanno! – zawodzi Fabi – Czy uczynisz mi ten zaszczyt i zechcesz za mnie
wyjść? – pyta i patrzy jej w oczy.
- Dostaniesz
w pysk za tę „Zuzannę” – odpowiada. Cała grupa wybucha śmiechem. Młodszy z
braci Halbig kręci butelką. Tamara.
- Pytanie.
- Czy
pocałowałabyś Jo?
- Co za
kretyn wymyślił to pytanie?! – burzy się siedemnastolatka.
- Jak nie
chcesz to nie odpowiadaj. – mówi Jo patrząc na nią bykiem.
- Nie ważne.
– mówi ciemnowłosa i kręci butelką. Zuza.
- Zadanie. –
wzdycha dziewczyna. Nim Tamara odczyta zadanie nagłos zaczyna się
niekontrolowanie śmiać przez co karteczkę przejmuje Halbig Junior i czyta ją na
głos.
- Usiądź
Maxowi na kolanach i przytulaj się do niego szepcząc mu przy tym coś do ucha do
końca gry. – czyta zachowując powagę. Max uśmiecha się rozbrajająco, a Jo
uderza się ręką w czoło.
- Nigdy
więcej z wami w to nie gram. – stwierdza Zuza, bierze swoją butelkę i sadowi
się na kolanach Maxa, oplata ręce wokół jego szyi i próbuje zakręcić butelką.
Johannes.
- Pytanie.
- Czy jest w
tym pokoju osoba, którą uważasz za ‘atrakcyjną’?
- Tak. –
odpowiada Hannes bez chwili zwątpienia.
- Oj no
wieeem. – mówi wesoło Max poprawiając włosy co wywołuje kolejny wybuch śmiechu.
- Okeej,
kręcisz. – Zuza podaje mu butelkę.
- Nudzi mnie
to już. – mówi Jo przeciągle.
- Kręć
ostatni raz, a potem wymyślimy coś nowego.
- No okej. –
wzdycha i kręci. Max i Zuza.
- To ja czy
on?
- Nie wiem..
zejdź z niego i zakręcę jeszcze raz. – mówi zrezygnowany Halbig i kręci
ponownie. Fabian.
- Pytanie. –
wzrusza ramionami.
- Czy podoba
ci się ktoś z obecnych? – odczytuje z karteczki wyraźnie znudzony.
- Emm… -
Fabi waha się. Przyznać się? Chyba nie ma innego wyjścia, jeśli skłamie to co
najmniej dwie osoby będą o tym wiedzieć. – Można tak powiedzieć…
- Wiem, że
mnie wszyscy kochacie, ale chłopaki zrozumcie – ja jestem hetero! – wybucha Max.
- Oj Maksik
dobrze wiesz, że ni chodziło o ciebie. – mówi rozbawiony Fabian – Tylko o Zuzę!
– wypala.
Jo zaczyna
się śmiać, Tamara otwiera usta ze zdziwienia, Max otwiera szeroko oczy, a Zuza
znowu robi się czerwona.
- Ups..
_________________________________________________________________________________Przepraszam, że narazie wszystko kręci się wokół Zuzy, Jo i Fabiego .___. Obiecuję, że w następnym rozdziale będzie więcej o Tamarze i Maxie :3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz