wtorek, 20 sierpnia 2013

Two.


Zostało kilka minut do koncertu. Chłopaki wykonywali swoje „rytuały” czemu dziewczyny przyglądały się z czystym zaciekawieniem. Jo skakał na jednej nodze, Max jadł już czwarte ciastko, natomiast Fabian nerwowo poprawiał grzywkę.
-Niech mnie ktoś przytuuuli… - zakwiczał Fabi przed samym wyjściem na scenę.
-Wcześniej nie miałeś takich zachcianek przed koncertem. – stwierdził ponuro Johannes.
- Może ty jesteś w ciąży? – wysunęła hipotezę Zuza po czym wszyscy parsknęli śmiechem, wszyscy oprócz Jo.
- Później będziemy się tym zamartwiać. – odezwała się Tamara – Koncert właśnie się zaczyna.
Pierwszy na scenie pojawia się Jo, za nim Max, a na samym końcu Fabi, który wchodząc na scenę obejrzał się tęskno przez ramię na Zuzę. Dziewczyna widząc jego spojrzenie uśmiecha się tylko przepraszająco i posyła mu całusa. Tamara widząc ten gest postanawia zaraz po koncercie poważnie porozmawiać z przyjaciółką.

Kilka godzin później cała ekipa zaopatrzona w dwie reklamówki różnych alkoholi udała się do hotelu. Bo krótkiej acz zażartej dyskusji postanowili, że posiadówę zrobią w pokoju męskiej części załogi. Każdy dostał po butelce piwa i zaczęli dyskutować na różne tematy.
- Zagrajmy w butelkę, co? – rzuca nagle propozycje lekko już podpity Max.
- A masz jakąś pustą? – pyta wesoło Zuza siadając na podłodze, po jej lewej stronie siada Fabi zaś po prawej – Jo.
- Ta już jest pusta. – mówi Tamara biorąc spory łyk ze swojej butelki i sadowi się na podłodze obok Fabiana.
- Dobra, a teraz niech każdy napisze kilka pytań i zadań  wrzuci je tutaj. – mówi Max kładąc na środku dwie miseczki i zajmując miejsce pomiędzy Jo, a Tamarą.
Po chwili obie miski były już pełne. Max pierwszy kręci butelką, która zatrzymuje się na Tamarze.
- Pytanie czy zadanie? – pyta dziewczynę.
- Zadanie. – odpowiada po krótkiej chwili wahania, Max losuje karteczkę z miski oznaczonej jako „ZADANIA”.
- Zamień się koszulką z osobą po twojej lewej stronie. – czyta – Cholera… - mruczy kiedy zdaje sobie sprawę, że to on jest tą osobą.
- Dawaj Maksik, na pewno będziesz seksownie wyglądał w tej różowej bluzeczce! – zachęca przyjaciela Jo, wszyscy oprócz Maxa wybuchają śmiechem.
- Miejmy to już za sobą. – mówi Tamara ściągając z siebie koszulkę i podaje ją Maxowi, on także ściąga swoją i po chwili szarpaniny udaje mu się wbić w obcisły top siedemnastolatki.
- Mogłabym w tym pływać! – woła rozbawiona Tamara ubierając trzy razy za duży T-Shirt Maxa. Teraz to ona kręci butelką, która zatrzymuje się na Jo.
- Pytanie czy zadanie?
- Po tym co ty wylosowałaś już chyba nie spotka mnie nic gorszego. – mówi rozbawiony – Zadanie.
- Pocałuj osobę po twojej lewej stronie. Pocałunek musi trwać co najmniej pięć sekund. – odczytuje karteczkę. Fabian zamiera w bez ruchu.
- Niech to szlak.. – mówi tak cicho, że słyszy to tylko Tamara.
Jo przysuwa się do Zuzy i delikatnie dotyka swoimi wargami jej warg. Dziewczyna czerwieni się. Mijają dwie sekundy. Trzy. Pięć. Siedem.
W końcu Jo odsuwa się od Zuzy i mogą kontynuować grę. Butelka znów się kręci, tym razem Max.
- Nie mam zamiaru ryzykować. Pytanie. – mówi Max.
- Jaki jest twój ulubiony kolor? – czyta – Pff… tandetne.
- Zielony i niebieski.
- A myślałam, że różowy.. – rzuca Zuza, ale Max gromi ją wzrokiem.
- Dobra teraz ja kręcę. – mówi lokers i butelka zatrzymuje się tym razem na Fabianie.
- Zadanie. – wzrusza ramionami.
- „Oświadcz się” osobie, która siedzi po twojej prawej stronie. – czyta blondyn i uśmiecha się szeroko.
- O mój boże. – komentuje Zuza, która dopiero co odzyskała swój naturalny kolor.
Fabian przyklęka na jedno kolano i ujmuje dłoń fioletowej przez co ta znów robi się czerwona na twarzy.
- Kochana Zuzanno! – zawodzi Fabi – Czy uczynisz mi ten zaszczyt i zechcesz za mnie wyjść? – pyta i patrzy jej w oczy.
- Dostaniesz w pysk za tę „Zuzannę” – odpowiada. Cała grupa wybucha śmiechem. Młodszy z braci Halbig kręci butelką. Tamara.
- Pytanie.
- Czy pocałowałabyś Jo?
- Co za kretyn wymyślił to pytanie?! – burzy się siedemnastolatka.
- Jak nie chcesz to nie odpowiadaj. – mówi Jo patrząc na nią bykiem.
- Nie ważne. – mówi ciemnowłosa i kręci butelką. Zuza.
- Zadanie. – wzdycha dziewczyna. Nim Tamara odczyta zadanie nagłos zaczyna się niekontrolowanie śmiać przez co karteczkę przejmuje Halbig Junior i czyta ją na głos.
- Usiądź Maxowi na kolanach i przytulaj się do niego szepcząc mu przy tym coś do ucha do końca gry. – czyta zachowując powagę. Max uśmiecha się rozbrajająco, a Jo uderza się ręką w czoło.
- Nigdy więcej z wami w to nie gram. – stwierdza Zuza, bierze swoją butelkę i sadowi się na kolanach Maxa, oplata ręce wokół jego szyi i próbuje zakręcić butelką. Johannes.
- Pytanie.
- Czy jest w tym pokoju osoba, którą uważasz za ‘atrakcyjną’?
- Tak. – odpowiada Hannes bez chwili zwątpienia.
- Oj no wieeem. – mówi wesoło Max poprawiając włosy co wywołuje kolejny wybuch śmiechu.
- Okeej, kręcisz. – Zuza podaje mu butelkę.
- Nudzi mnie to już. – mówi Jo przeciągle.
- Kręć ostatni raz, a potem wymyślimy coś nowego.
- No okej. – wzdycha i kręci. Max i Zuza.
- To ja czy on?
- Nie wiem.. zejdź z niego i zakręcę jeszcze raz. – mówi zrezygnowany Halbig i kręci ponownie. Fabian.
- Pytanie. – wzrusza ramionami.
- Czy podoba ci się ktoś z obecnych? – odczytuje z karteczki wyraźnie znudzony.
- Emm… - Fabi waha się. Przyznać się? Chyba nie ma innego wyjścia, jeśli skłamie to co najmniej dwie osoby będą o tym wiedzieć. – Można tak powiedzieć…
- Wiem, że mnie wszyscy kochacie, ale chłopaki zrozumcie – ja jestem hetero! – wybucha Max.
- Oj Maksik dobrze wiesz, że ni chodziło o ciebie. – mówi rozbawiony Fabian – Tylko o Zuzę! – wypala.
Jo zaczyna się śmiać, Tamara otwiera usta ze zdziwienia, Max otwiera szeroko oczy, a Zuza znowu robi się czerwona.
- Ups..
_________________________________________________________________________________

Przepraszam, że narazie wszystko kręci się wokół Zuzy, Jo i Fabiego .___. Obiecuję, że w następnym rozdziale będzie więcej o Tamarze i Maxie :3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz